“Lata 30-ste przyniosły dla Polaków w Rosji czas bardzo niepewny. Wszędzie, w miejscach publicznych, czuło się niechęć, wrogość. W Kurganie zamknięto już kościół, zdradą stanu było wyznawanie katolicyzmu (…)
Mając lat 18 Helenka wyszła za mąż. Życie płynęło, ale stawało się coraz trudniejsze. Pewnego dnia ojciec nie wrócił z pracy. „Został uwięziony”- szepnęli w tajemnicy mamie jego koledzy. Lecz nikt nie wiedział za co. Nie można było nawiązać z nim żadnego kontaktu. W końcu załamana Maria otrzymała oficjalną wiadomość: „Za przynależność do wrogich organizacji (tzn. do narodu polskiego), Andriej Pietrowicz skazany na…” I ślad po nim zaginął. (…)
Przyszedł rok 1939. Państwo Kryworuczko niedługo przedtem przeprowadzili się do Swierdłowska. Tu łatwiej o pracę. Nagle, pewnej jesiennej nocy, gwałtowne stukanie do drzwi. Mąż wpuścił dwóch mężczyzn, którzy po sprawdzeniu tożsamości Pani Heleny, kazali jej się ubrać i pójść ze sobą. Zaprowadzili do… aresztu, gdzie wysłuchała wyroku: „Za przynależność do narodu wrogiego Związkowi Sowieckiemu, sąd wojenny skazuje na 5 lat więzienia. Wykonanie natychmiastowe. Zatem z aresztu, tak jak stała, trafiła prosto do zatłoczonej celi więziennej…”
Zachęcamy do przeczytania całego listu Siostry Danuty, w którym opisuje historię życia Pani Heleny, jednej z parafianek Jekaterinburga.
“Do kraju tego…” 2007